wtorek, 26 lutego 2013
rozdział III " Szczęściu trzeba pomóc"
Zaczepiona dziewczyna przez Sam powiedziała:
-W naszej szkole będzie shfhsdcdcdfhuyjags...
-No gadaj!!!- powiedziała wkurzona Sami
- Jak to nic nie wiecie?! MASAKRA!!!!! Ten musical, w którym występujemy jest sponsorowany przez One Direction!!!!!
- Wow . Rzeczywiście wielki powód do radości. – powiedziała sarkastycznie Sami.
Miała rację. My w piątkę byłyśmy fankami One Direction, ale nie aż tak. Lubiłyśmy ich piosenki i ich czyny, szczególnie jak pomagali ludziom.
Mijały kolejne dni. Były próby do musicalu.
********* Kilka dni później***************
Nastąpiła sobota. W końcu wolny dzień od szkoły. Razem z dziewczynami wybrałyśmy się na lodowisko, aby uczcić weekend. Ja ubrałam się w to. A Sami w to. Wszystkie wybrałyśmy łyżwy i poszłyśmy jeździć. Po godzinie poszłyśmy na gorącą czekoladę. Wszystkie dziewczyny na lodowisku zaczęły piszczeć. Okazało się, że na lodowisko weszło 1D. A poza tym Lexi, Precelek i Dela miały koszulki z nimi. Harry gdy je zobaczył uśmiechnął się do nas, a Lexi pomachała mu i odwzajemniła uśmiech. Hazza podszedł do nas z Niall'em i przywitali się.
-Hej piękne jestem Harry, Harry Styles.
-Cześć jestem Niall Horan.
-Hej chłopcy ja jestem Perri, a to jest Samantha, Alexandra, Jessy, Adele.
-Hej.- przywitały się dziewczyny
-Może pojeździmy razem Alexandro?- spytał się Harry Lexi
-Z wielką chęcią. :)
Lexi poszła razem z Harrym na lodowisko i zaczęli jeździć za rękę. Niall wziął Jessy, a Zayn Dele. Ja i Sam jeździłyśmy same. Po kilku minutach chłopaccy na nas wpadli.Wszyscy się śmialiśmy tylko nie dziewczyny, ponieważ były zazdrosne. Pomogli nam wstać. Podszedł do mnie Lou i zapytał się czy nie mam ochoty na gorącą czekoladeeee. Ja oczywiście się zgodziłam Louis kupił nam czekolade. Piliśmy i poznawliśmy się Lou. Powieedziałl się, że chodze do tej szkoły co oni będą ją odwiedzać.
***Perspektywa Sam***
Kiedy Perrie poszła Louis'em ktoś zakrył mi oczy.Był to Hazza. Chciał mnie zaprosić do swojego domu. Zgodziłam się. Kiedy podjechaliśmy pod wille chłopców zauważyliśmy mase fotoreporterów. Zaproponowałam abyśmy pojechali do mnie. Gdy weszliśmy do domu przywitał nas tata.
-Hej córciu.
-Cześć tato.
-Harry co ty tu robisz?- zapytał mój tata
-Cześć wujku. Nie wiedziałem, że masz córkę.
-Że co ku*wa proszę?-zapytałam się wkurzona
-Sam Harry to twój kuzyn. Nie mówiłem ci o nim, bo i tak nie mielibyście kontaktów.
-Ale mogłeś chociaż powiedzieć, że mam kuzyna.
-A więc nici z mojego planu.:(- powiedział Harry
-Jakiego planu?- zapytałam
-No bo ja/... Chcecie się dowiedzieć jaki był plan Hazzy to czytajcie i zostawiajcie po sobie ślady.
Zwariowana :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No kurwa! Jebnąć? W takim momencie przerywać? >< Ja chce dalej xD To jest takie hacfcdvjcsh <333
OdpowiedzUsuń