środa, 20 lutego 2013

Rozdział II "Szczęściu trzeba pomóc"

***Perspektywa Perry***

Nastąpił wtorek. Kolejny zwykły dzień i nudny dzień. Obudził mnie płacz dziecka. Był to mój brat. Musiałam do niego pójść, ponieważ nie było Emi naszej gosposi, a wujek pewnie spał i nic nie słyszał. Zerwałam się z łóżka. Szybko pobiegłam w stronę pokoju Alex'a. Położyłam się obok niego i zaczęłam go uspokajać. Przyłożyłam rękę do jego czółka, jak na mnie miał gorączkę. Szybko pobiegłam do sypialni wujka.
-Wujku!!! Wstawaj!!!- krzyczałam szturchając go
-Co? Co się stało Perre?- zapytał dalej leżąc w łóżku
-Alex ma gorączkę! Choć.- powiedziałam
Pobiegliśmy razem do pokoju Alex'a. Wujek potwierdził moje podejrzenie i natychmiast zadzwonił do zaprzyjaźnionego lekarza. Zerknęłam na zegarek i była 7.10.
-Wujku ja mogę zostać z Alex'em. 
-Nie, nie rezygnuj ze szkoły. Zaraz przyjdzie Emi i zaopiekuje się małym.- Powiedział Jerry
-No dobrze.
Szybko poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic, ogólnie to cała poranna toaleta. Ubrałam się w to. Wzięłam jeszcze telefon i wybiegłam z domu. W pośpiechu szłam na przystanek, by nie spóźnić się na autobus. Na przystanku spotkałam Sam. Była ubrana w to.
-Hej mała. Co słychać?- zapytała Sami
-Nic ciekawego. Tylko Alex ma gorączkę.- odpowiedziałam
-Przykro mi. To może troszeczkę cie rozweselę? Pamiętasz tego chłopaka, co wczoraj na niego wpadłam.                   Nie uwierzysz zadzwonił do mnie!!!
-A czego chciał?- zapytałam ciekawa
-Chciał się ze mną spotkać- odpowiedziała Sam
-A zgodziłaś się na to spotkanie?
-No ba, nie zaszkodzi się z nim spotkać.
-Prawda.
Po naszej rozmowie przyjechał autobus. O dziwo nie było w nim Deli, Lexi ani Precelka. W  ostatniej chwili przybiegł Tony. Od razu widać, że nie tylko ja późno wstałam. 
-Heja piękne!- Przywitał się z nami
-Cześć!- odpowiedziałyśmy
Dzisiaj zapowiadał się dobry dzień, mimo choroby Alex'a.Pojechałyśmy do szkoły 15 minut przed lekcją.Postanowiłam z Sam, że przejdziemy się po szkole, tak po prostu chciałyśmy porozmawiać. Weszłyśmy do szkoły. Był wielki hałas. Każda z dziewczyn piszczała. Nie miałyśmy pojęcia  o co kaman. Szłyśmy korytarzem. Na przeciwko zauważyłam biegające jak idiotki dziewczyny.Chciałyśmy w końcu się dowiedzieć co się dzieje z dziewczynami w szkole. Miałam już swoje myśli "Na pewno ktoś sławny jest w szkole". Sam zaczepiła jedną dziewczynę z naszej klasy, aby powiedziała nam co się stało.
-W naszej szkole będzie...adsfhgbfschsdvfdbvdcjhgf.../ Jeżeli chcecie się dowiedzieć kto będzie w szkole musi być minimum 5 komentarzy. 

Nowe postacie:
Gosposia Emi.

Tony.


Pozdrawiam Louisowata.. ;*












2 komentarze:

  1. Prosze komentarz ode mnie...
    Przy okazji zostawiam ślad....
    Podobało mi się...
    Chce dalej i mam pytanko:
    -KTO KURWA PRZYJECHAŁ DO TEJ SZKOŁY !?
    mój komentarz jest wart 5 a więc pisz !

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział ciekawy. Co prawda jest parę błędów ale to taki mało widoczny szczegół soooooł. łejtam na nexta , piszcie szybko bo jak nie to wpierdol XD
    a tak btw: dlaczego nie zamieściłyście tego nagłówka co Wam zrobiłam ?

    OdpowiedzUsuń