******* Oczami Perry********
Promienie
słoneczne z samego rana przebijały się przez żaluzje do mojego pokoju.
Obudziłam się z wielką niechęcią. Powoli otworzyłam oczy. Patrzyłam na sufit, a
potem na zegarek, była 7:00. Niestety był dzisiaj poniedziałek i musiałam iść
do szkoły. Powoli wstałam, poszłam do łazienki, wzięłam prysznic i ubrałam
krótkie spodenki, luźną bluzkę i bejsbolówkę. Zeszłam na dół. Był tam mój brat
Alex i nasza gosposia. To właśnie ona opiekuje się, bo wujka ciągle nie ma w
domu. Zjadłam szybko śniadanie.
Pośpiesznie wyszłam z domu, ponieważ śpieszyłam się na autobus.
******** Oczami Sam*******
Dzisiaj
spałam jak zabita. Nagle poczułam jak ktoś mnie lekko szturcha. Była to nasza
gosposia. Traktowałam ją jak bliską osobę z rodziny. W końcu to ona mnie
wychowywała. Spojrzałam na zegarek była punktualnie 7;00. Zeszłam razem z Niną
( bo właśnie tak nazywa się gosposia) na dół do kuchni.
- Cześć
kochanie! Wyspałaś się?? Powiedział ojciec bez uczuć.
- Dobrze,
ale nie wierzę to cie obchodzi, przecież nigdy się nie interesowałeś –
powiedział z smutna miną.
- Dobrze pogadamy wieczorem. – powiedział bez
przejęcia ojciec.
- Nie no oczywiście. Jak zawsze. - powiedziałam pod nosem.
Ojciec wziął
swoją aktówkę. Chciał mnie pocałować w czoło, ale odsunęłam się. Wziął jeszcze
swoje klucze od samochodu i wyszedł.
Nina przygotowała na śniadanie tosty. Wow tosty. Zjadłam je ze smakiem.
Najedzona poszłam na górę, do swojej sypialni. Wzięłam szybki prysznic,
rozczesałam włosy i zostawiłam je rozpuszczone. Ubrałam krótką spódnicę, bluzkęna ramiączka i sweter. Wzięłam torebkę, komórkę i wyszłam z domu. Wyszłam na
dwór dzisiaj była zmienna pogoda raz słonecznie a raz pochmurnie. Zamknęłam
bramę obróciłam się i wpadłam na jakiegoś kolesia.
- Oj przepraszam. – powiedział nieznajomy.
- Nic się nie stało to moja wina. –
odpowiedziałam.
- Czy my się
nie znamy?? - zapytał
- Kogoś mi przypominasz ale jestem na 100% że
nie rozmawialiśmy razem.
- Tego akurat również jestem pewien bo
zapamiętał bym taką śliczna twarz. – powiedział chłopak patrząc mi prosto w
oczy.
Na moich
policzkach pokazały się rumieńce. Ten chłopak był naprawdę słodki, ale co ja
mówię pierwszy raz go widzę na oczy. Nie lecę tylko na wygląd. Ocknęłam się.
Pozbierałam wszystkie książki które upuściłam z ręki jak ten chłopak wpadł na
mnie. Oczywiście pomógł mi w tym.
- A tak w ogóle to jestem Tony – powiedział
podając mi rękę. – a ty jak masz na imię??
- Mam na imię Samantha ale wszyscy mówią do
mnie Sam albo Sami. – odpowiedziałam.
Rozmawialiśmy
tak i szliśmy na przystanek.
- A do jakiej szkoły chodzisz?? – zapytał
- Chodzę do pobliskiej szkoły tanecznej. A
ty??
- Naprawdę?? Ja tez tam chodzę. A do której
klasy?? – Zapytał Tony
- Ja chodzę
do pierwszej. A ty do trzeciej?
- Skąd
wiedziałaś??
- Właśnie przypomniałam sobie występ
trzecioklasistów i ty tam tańczyłeś.
Po kilku
minutach spotkaliśmy Perry. Szła właśnie w stronę przystanku.
- Perry poczekaj!!! – krzyknęłam.
- O hej. – powiedziała dziewczyna.
- Perry to jest Tony. Tony to jest Perry.
Oczywiście
standardowe przedstawienie osób. Poszliśmy razem na przystanek. Tam już stały
trzy pozostałe dziewczyny z naszej paczki, czyli Alex, Adel i Jessy. Również
zapoznałam je z Tony’m. Autobus szkolny przyjechał równo o 7:40. W szkole było
oczywiście było wiele hałasu, ale nie mogło być inaczej w końcu to szkoła
muzyczna. Dzisiaj mieliśmy dużo zaplanowanych zajęć, a jeszcze do tego próby, bo
z kilka miesięcy wystawiamy musical. Dzisiaj miało być pierwsze spotkanie
obsadzenie ról temat i takie tam. Pierwsza lekcja to śpiew. Niestety mamy taka
nauczycielkę która wymagała książki do tego przedmiotu. MASAKRA!!!!! Poszłam
więc do szafki. Nagle wszystko ucichło. Wysunęłam głowę aby zobaczyć co się
stało. Okazało się że to „ Puste lale „ przyszły do szkoły. Była to oczywiście
Ashley i jej świta. Ustawiały wszystkich po kątach. Nikt ich nie lubiła ale one
uważały inaczej. Po chwili usłyszałam dzwonek na lekcje. Wzięłam to co miałam wziąść i pobiegłam do klasy. Nie obeszło się od przewrotki tym razem była to Perry.
- Ałła. – powiedziałyśmy chórem.
Potem
śmiałyśmy się razem. Wstałyśmy i pobiegłyśmy do klasy. Na szczęście
nauczycielki jeszcze nie było. Przywitałam się z kolegami i usiadłam na swoim
miejscu. Potem zaczęła się lekcja. Nauczycielka oczywiście coś mówiła ale nie
miałam zamiaru jej słuchać. W taki sposób minęły pozostałe lekcje. Przyszedł
czas na pierwszą próbę. Zebrało się dużo osób a miedzi innymi Tony. Przyszedł
po dłuższej chwili reżyser.
- Witam. To właśnie ja będę was reżyserował.
Już podjąłem decyzje kto zagra bohaterów. - powiedział
Główną role
żeńską zagra o dziwo Ashley, a męska Tony. To że on ma zagrać główną role
to wcale mnie to nie zdziwiło ale ona
nie wiem co pokazała ale nie chciałam się sprzeciwiać. Wyszłam w końcu ze
szkoły razem z Perry, ponieważ tylko my we dwie będziemy występować w tym
przedstawieniu. Przypadła nam rola głównych tancerek oraz będziemy śpiewać
niektóre piosenki. Byłam z nas dumna. Poszłyśmy razem do lodziarni aby to
uczcić. Po godzinie byłam już w domu
oczywiście nikogo nie było w domu oprócz Niny. Michel pewnie wyszedł gdzieś z
kolegami a ojciec w pracy. Usiadłam na kanapie i włączyłam TV. Nawet nie wiem
kiedy zasnęłam.
Proszę dodajcie komentarze. Zwariowana Pozdrawiam:)
Proszę dodajcie komentarze. Zwariowana Pozdrawiam:)
No fajne,fajne. :)
OdpowiedzUsuńJest pare błędów językowych i interpunkcyjnych , ale da się to przeboleć. Kurwa, gadam jak pani Magda , o ja jebie .____.
No a tak po za tym to jest git malinka .
Zastanawia mnie dlaczego tak mało tu Alex i pozostałych #hehs.
No cóż... <3
łejtam na nexta xx
Wasza KOCHANA,SŁODKA,MIŁA,NAJLEPSZA,NIESAMOWITA,SŁODKA,KOCHANA,MIŁA,FAJNASŁODKA
Karolina ♥
Ohh Liskuu zmieniasz się w nauczycielke. ;*
UsuńNo, no ,no ...
OdpowiedzUsuńFajne, podoba mi się.
Małe błędziki i mało tych pozostałych postaci..
Ale...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Fajne, fajne !
A ja będę wyjątkoffa i nie będę mówić o błędach ; D Chyba jestem ślepa bo żadnych nie widziałam xD Ale fajnie wam to wyszło :P
OdpowiedzUsuń